sobota, 24 lutego 2018

Projekt: Smok

W ramach motywacji ogłaszam rozpoczęcie projektu: Smok 😸
Będzie to praca która pochłonie naprawdę dużo wysiłku i czasu dlatego dostaje metkę projektu długoterminowego, co nie oznacza, że w trakcie jego trwania nie będzie innych postów😼


Projekt zakłada wykonanie i późniejsze pomalowanie smoka składającego się z papierowych trójkącików. Dla bardziej wtajemniczonych mówimy o origami modułowym. Przyznaje się bez bicia, oszukujemy, bo kleimy trójkąty ale nie chcemy by obecny progres się rozsypał.



Przedstawiony fragment jest dotychczasowym osiągnięciem i będzie rozbudowywany aby uzyskać całą bestię. Trzymajcie za mnie kciuki abym wytrwał do końca i nie poddał się gdy smok będzie stwarzał problemy😺

poniedziałek, 19 lutego 2018

Kotołak - narodziny wojownika

Słońce oświetlało jego twarz oraz drogę którą postanowił od teraz kroczyć. Nastał dzień by opuścić rodzinne strony w poszukiwaniu chwały i sławy...


Przed wami kolejna praca - Kotołak we własnej osobie.
Tym razem powrót do filcu z całkiem pozytywnymi efektami, będącymi w dużej mierze zasługą doświadczenia zdobytego przy poprzednich pracach.



Na początku wykonałem bazę, posturę kotołaka, którą potem według uznania zacząłem ubogacać elementami pancerza widocznymi na zdjęciach. Dla nadania nieco większej głębi użyłem dwóch podobnych filców, które jednak nie zlewają się ze sobą.


Filcowy wojownik wypełniony został granulatem styropianowym, w przeciwieństwie do poprzednich prac, które były wypełniane ścinkami materiałów. Sam granulat nawet pozytywnie mnie zaskoczył. Chociaż z początku niemiłosiernie się elektryzował, to jednak udało mi się go jakoś poskromić. Efektem było stosunkowo tanie i niesamowicie lekkie wypełnienie.



Dodatkowo do maskotki postanowiłem dodać mały element, smaczek, który miał nadawać mu nieco bardziej zawadiackiego charakteru. Chodzi o wyżej przedstawiony haft, który w zależności od interpretacji może być herbem klanu... lub logiem roboczym Pracowni Kotołaka 😸



Mam nadzieje, że puki co bezimienny kotołak przypadnie wam do gustu.
Teraz czas by szedł dalej, ku przygodzie i skarbom na swej drodze 😺

sobota, 10 lutego 2018

Hipogryf - czyli z motyką na słońce

Przerwa w postach w końcu przerwana!😺
Owy czas nie był bezowocny i przyniósł zakończenie projektu hipogryfa!



W zasadzie jestem niemal dumny, że go skończyłem. Niemal bo było to moje pierwsze starcie z przestrzenną maskotką i pozostawiła wiele luk w koncepcie, który sobie na początku wymyśliłem.



Jednak nie mogę powiedzieć, że nie jestem z niego zadowolony - bo jestem. Problemem był mój brak doświadczenia, który bądź co bądź odcisnął na nim swoje piętno. Tak czy inaczej przed wami maskotka Hipogryfa - magicznego stwora widzianego w takich produkcjach jak Harry Potter.



Wykonany z naprawdę sporej ilości segmentów, był wypychany w zależności od potrzeb resztkami głównego poszycia lub innych skrawków materiałów. Samo poszycie jest naprawdę ciekawym choć nieco niewdzięcznym surowcem, który jest bardzo ale to bardzo przyjemne w dotyku. Co więcej miało dwie faktury w zależności od strony.



Po jednej stronie materiału włosie było dłuższe i z wyglądu bardziej przypominało końską sierść, podczas gdy z drugiej strony miało się do czynienia z czymś podobnym do futerka. Ta druga strona była wręcz idealna dla nadania efektu pierza... No przynajmniej tak sobie wmawiam 😸



Hipogryf zabrał naprawdę sporo czasu i pracy, zwłaszcza, że mój brak doświadczenia doprowadzał do wielokrotnych poprawek, pruć czy też zmian w samym projekcie elementów.



W każdym bądź razie maskotka jest gotowa, a ja bogatszy o nową wiedze którą z pewnością wkrótce spożytkuje. 😼