sobota, 16 czerwca 2018

Podróże Kotołaka - Elf Łowca

   Drużyna wędrowała gęstym lasem w poszukiwaniu nowych przygód. Kotołak szedł na przedzie dumnie nosząc na głowie czapkę goblina. Za nim kroczył wojowniczy krasnolud i to już niestety cała nasza drużyna - nieliczna, ale bardzo dzielna. 
   Nagły świst przeszły panującą w lesie ciszę. Zielona strzała minęła o włos ucho naszego mruczanego bohatera i utkwiła w pniu drzewa. Z ukrycia wyszła bardzo dziwna istota w zielonym ubranku z irokezem na głowie. Przyglądał się bacznie przybyszom a oni jemu. 
– Co to za pokraka? - żachnął krasnolud.
– Nie mam pojęcia. Przypomina trochę elfa. 
– Nic dziwnego, że nie rozpoznaliście od razu – stworzenie, które przed chwilą próbowało ich zabić teraz uśmiechało się promiennie. – Nie jestem taki jak inne elfy. Mam styl, mam charakter i w całym moim klanie tylko ja jedyny jestem... – w tym miejscu poprawił swoje włosy i puścił oczko w stronę krasnoluda – heteroseksualny. Zwróciłem na was uwagę, gdyż bardzo pociągają mnie krasnoludzkie kobiety. 
   Krasnolud chrząknął znacząco i spojrzał spod byka na elfa. 
– Dobra długouchy, tak dla jasności jestem facetem.
– Ach ta zwodnicza krasnoludzka uroda. Wszyscy nosicie brody, łatwo się pomylić. - po chwili dodał - Dokąd zmierzacie przybysze? Nie sadzę byście byli z tych stron. 
– Jesteśmy Drużyną Kotołaka i ruszamy na poszukiwanie przygód – odparł entuzjastycznie przywódca tej małej grupy. 
– Wspaniale! Mogę do was dołączyć? 
– Nie sądzę abyśmy... – zaczął krasnolud, ale kotołak go zagłuszył. 
– Świetny pomysł. Każdy towarzysz mile widziany, w końcu utworzymy prawdziwą drużynę. 
– Mogliśmy zabrać goblina – mruknął pod nosem krasnolud. 
– Och to wspaniale, bo jak widzicie mam pewien problem. Mój ojciec przepisał na mnie całe elfie gospodarstwo rolne i naprawdę nie mam wystarczająco sil by sam sobie ze wszystkim poradzić. Potrzebuję silnej kobiety, która razem ze mną, w romantycznym uniesieniu, od świtu do zmierzchu uprawiałaby pole. 
– Czyli jesteś elfim rolnikiem? – spytał niepewnie kotołak. 
– Tak i szukam żony – znów mrugnął znacząco w stronę krasnoluda. 
– Myślę, że tam gdzie zmierzamy znajdziesz kogoś dla siebie – powiedział kotołak, zupełnie jakby był świadom dokąd właściwie idą i wyruszyli we trójkę na poszukiwanie przygód. Elf trzymał się bardzo blisko krasnoluda z czego ten drugi nie był za bardzo zadowolony. 
– Na pewno nie jesteś kobieta? Czy może mówisz tak tylko dlatego, że jestem rudy?


Witajcie ponownie! Tym razem prezentujemy wam Elfiego Łowczego... czy raczej elfa piastującego owe stanowisko w grupie :p
Tym razem tekst opowiadania napisała Sady i muszę przyznać, jak tylko przeczytałem stwierdziłem, że to musi się tu znaleźć.



A teraz wracając do elfa, jest to maskotka wykonana z filcu (muszę go zużyć zanim się przerzucę na coś innego) w której postanowiłem trochę poeksperymentować z łączeniami kończyn. Konkretniej wykonałem otwory w które wbiłem metalowe oczka, przez które potem przewlekłem gumkę. Akurat nie mogłem użyć nici z uwagi na mój błąd - wykonanie dwóch oczek zamiast jednego na każdym elemencie. Przez to niedopatrzenie ramię było sztywne a ruch mógł doprowadzić do zerwania szwów.



Poza tym eksperymentem nie dodawałem niczego innego... chyba, że policzyć ilość smaczków jakimi go zasypałem. Coś mnie tchnęło i zacząłem dodawać mu różne dodatki z których składa się jego obecny strój i asortyment.



Na początku myślałem wystarczy łuk i jakiś prosty strój. Potem dodałem naramiennik, stwierdziłem - przyda się kołczan, dodałem karwasz i rękawiczki, pomyślałem, że samym łukiem nie da się walczyć i że kołczan jest pusty... i jakoś samo tak wyszło... Dodam tylko, że łuk ma na chwycie gumkę do włosów aby nie męczyć się za bardzo z trzymaniem broni przez elfa i jednocześnie czerpać przyjemność z maskotki.


Koniec końców elf był dosyć prostą maskotką za to składającą się z wielu drobnych elementów, ale muszę przyznać jestem bardzo zadowolony z efektu jaki osiągnąłem. 
Chciałbym również podziękować wszystkim odwiedzającym nas i komentującym. Jesteście świetną motywacją by dalej rozwijać się i zaskakiwać was nawet bardziej.


Dodatkowo z racji tego iż nasi bohaterowie jak dotąd nie mają imion chciałbym wam zaproponować nadanie ich im. Piszcie swoje propozycje w komentarzach a my wybierzemy te najciekawsze i najbardziej pasujące do postaci.

wtorek, 5 czerwca 2018

Kolorowy zły smok

Kiedy Sady zbyt ponosi wyobraźnia tworzy coś takiego:



Chciałem być mroczny i zły nie moja wina, że filc był kolorowy, a czarnego zostało tylko na dodatki xP
Swoją drogą zapraszam wszystkich na instagrama <Pracownia_Kotołaka>
Na pewno zachęci was więcej zdjęć szefa
Obiecuję wstawiać je tak często, jak tylko szef udzieli zgody 😺
Oczywiście odwdzięczymy się za obserwacje ;)