Jedno z wielu Hobby...

Witajcie! Tu Nabuzael

Tym razem chciałbym się z wami nieco podzielić moim innym hobby - grami bitewnymi.
Przyznaje trochę droga zabawa i tylko dla świrów, ale czasem tak już bywa :P
Poza samą grą hobby ma dosyć ciekawą stronę modelarską, do której teraz będziemy nawiązywać.

Tutaj widzicie oryginalny(co prawda starszy bo już jest nowy) model figurki którą chciałem mieć w armii, a na którą było mi szkoda prawdziwej gotówki. No ale z racji żyłki do grzebingu i majsterkowania, postanowiłem trochę się pobawić i korzystając z pozostałych mi wyprasek wykonać własną wersję tejże figurki, pełniącą na polu bitwy dokładnie tą samą funkcje co oryginał.


To było moje pierwsze podejście do przeróbek i nawet mi się podoba. Co do farby... Nie umiem malować i doskonale to wiem. Nawet mam wrażenie że brakuje mi do tego nieco cierpliwości. O ile mogę szlifować, ciąć i kleić godzinami to akurat malowanie mi nie idzie...


Ogólnie (biorąc moje umiejętności malarskie i cierpliwość do pędzla) bardzo mnie zadowala ogólne wrażenie tych miniatur. Od razu piszę, że nie wykonałem ich od zera samemu tylko korzystałem z pozostałości po wcześniej zakupionych zestawach. Rzeźba tak małych rzeczy też mi nie idzie :P


Komentarze

  1. Ten badający nową postać kot na samym końcu jest cudowny! Ja natomiast umiałabym coś może i lepiej pomalować, natomiast do klejenia to mi właśnie chyba brakuje cierpliwości :)
    Nawet jeśli chodzi o klejenie papieru - człowieka niesamowicie denerwuje fakt, iż trzeba pięć razy mały róg smarować klejem.
    Pozdrawiam, życzę powodzenia w dalszym kreowaniu!
    Emma ♥

    blogomoichzainteresowaniach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę świetnie wyszło. Zazdroszczą cierpliwości i skrupulatności. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jacież....Ty to masz cierpliwość jednak... nie myślałam, że te figurki są takie małe! Szacun:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna robota! Takie drobiny sklejać... :) Ale ostatnie zdjęcie skradło całe show. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta figurka wygląda jak autentyk, nawet nie umiem sobie wyobrazić jak to zrobiłeś ^^ Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pełna podziwu bo sama nie znalazłabym cierpliwości do takich figurek a radzisz sobie znakomicie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł, wyszło znakomicie. Ponadto Twoja figurka jest unikatowa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczy, które zrobimy sami bardziej cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli chodzi o gry to nigdy nie byłam jakimś zapaleńcem. Zazwyczaj moja obsesja kończyła się po jakimś miesiącu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka ta figurka malutka! Przyznam szczerze, że mniejsze elementy gorzej się maluje, skleja niż te duże. Zazdroszczę cierpliwości, bo ja nie wiem czy byłabym w stanie coś takiego wykonać :) Kiedyś zrobiłam figurę konia z tektury i gazety. Obwiązałam to wszystko w szkielet konia, pokryłam klejem i gazetą na koniec pomalowałam :D Pamiętam ile spędziłam nad tym czasu... a ten koń był nawet spory. Zazdroszczę i podziwiam naprawdę! To świetne hobby i przydatne, gdybym potrafiła robić takie cuda zrobiłabym figurki z ukochanych anime :D Naprawdę jestem zachwycona nie mogę wyjść z podziwu!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w ogóle nie rozumiem czego się czepiasz tej figurki - przecież ona jest idealna. :O No przynajmniej dla takiego laika jak ja. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem. Podziwiam ludzi, którzy malują modele do gier.
    Mam kolegę z Wrocławia, który właśnie się tym zajmuje.
    Ostatnio nawet na Pyrkonie (konwent w Poznaniu) - nie wiem czy jeździsz właśnie była wystawa i nawet możliwość malowania figurek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę przyznać, że nie poznałabym się czy to oryginał, czy przeróbka, gdybyś mi wcześniej tego nie napisał ;) Efekt naprawdę na plus!

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja myślę, że wyszło Ci świetnie. Nawet kot zainteresowany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie każdy ma cierpliwość co tego samego. ;) A efekt jest dobry.
    Ja mam tyle hobby, że na wszystko nie wystarcza mi czasu. ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyno, ja się zajmuję od dwóch lat dzieciakami i nie jedne z nich umieją malować/kolorować/rysować o wiele lepiej niż ja! W porównaniu do mnie masz wielki talent, ja bym w życiu nie miała do tego cierpliwości. Dobrze, że jesteś z siebie dumna, bo ja na twoim miejscu bym na pewno była :)
    Zapraszam! www.zuzu-zuzannaxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to nie mój post tylko Nabuzaela (jest nas dwóch na blogu https://pracownia-kotolaka.blogspot.com/2018/08/przedstawienie-ekipy-kotoaka.html )
      Ja z siebie dumna nie jestem, pewnie maluje gorzej niż Ty ;) pozdrawiam :*

      Usuń
  17. To zdjęcie z kotem jest mega <3
    Jeju, ale super ci wyszła ta figurka! Może malowanie podrzuć Sady? Albo może Szef ma talent? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malowanie to z całą pewnością nie moja działka a Szef chciał Necrona zjeść ;)

      Usuń
  18. Ta fantastyczna i misterna figurka przypomniała mi czasu, kiedy z moim Tatą tworzyłem wszystkie dostepne modele. Teraz pozostało mi podziwainaie prac innych pasjnatów. Pozdrawiam i podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie jest to hobby dla każdego ale fajnie, że mamy różne zainteresowania i pasje.... dzielimy się nimi z innymi. Przyjemnie to czytać :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz