Nie, w tytule nie ma literówki, to tytuł animowanego serialu, z którego postać miałam okazję uszyć. Przyznam sama, że nie oglądałam i chyba muszę nadrobić te szalone króliki :).
Znacie?
Królikowy post miał pojawić się tematycznie na święta, ale jak to zwykle ja nie wyrobiłam się z niczym :). Sam królik, oj przepraszam kórlik zaś był szyty już dawno temu. Dużo jeszcze zaległości mam do pokazania :).
Jak minęły Wam święta?
Jeśli marzycie o maskotce według swojego pomysłu, piszcie śmiało do mnie raciezka@gmail.com, Facebook, Instagram.
Zapraszam także do przeglądania ofert na OLX, Allegro, lub Vinted a także sklep Ruda Klara.
Zapraszam również na mojego drugiego książkowego bloga
.webp)
.webp)
.webp)
Kórlik sympatyczny mogę tylko to napisać, nie znam u mnie wnuki to na etapie samochodów a najmłodszy lubi Psi Patrol i Maszę ,babcia jest do tyłu, pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńU mnie święta minęły spokojnie i w dobrym nastroju. Kórlik wygląda rewelacyjnie, nawet jeśli spóźniony, to zdecydowanie wart czekania na prezentację. Świetnie oddałaś ten ich szalony charakter. Rękodzieło ma to do siebie, że wymaga czasu, więc termin publikacji nie ma większego znaczenia, bo efekt i tak robi wrażenie.
OdpowiedzUsuńNie znam bajki, ale króliś bardzo mi się podoba!
OdpowiedzUsuńU mnie święta w domu na spokojnie.
Udanego tygodnia 😘